niedziela, 10 lipca 2016

CZYM JEST SEN ?

HEJ  WITAM  NAJSERDECZNIEJ  WSZYSTKICH  PRZYJACIÓŁ  NA  CAŁYM  ŚWIECIE

.   CZYM  JEST  SEN ?  Nasz  SEN  jest  tajny,  nie  pojmujemy  go.  Przesypiamy  1/3  naszego  życia.  SEN  tajemny,  niezrozumiały,  urzekający.  Czasem  przeraża  lub  powoduje  rozkosz.  Porusza  nas  do  głębi.  Pozostawia  duże  wrażenie.  Jaka  jest  biologia  snu ?  Jakie  znaczenie  mają  marzenia  senne ?   Czy  odpowiada  na problemy  z  naszego  aktywnego,  świadomego  myślenia ?
Wielcy kompozytorzy  Beethoven, Schuman, Paganini  i  Wagner wcześniej  we śnie  usłyszeli część lub niektóre swoje utwory.  Niektórzy chemicy we śnie ujrzeli chemiczną budowę cząsteczki   benzenu.  O  marzeniach sennych pisał  filozof  Tomasz  Akwinata  czyli  św.  Tomasz  z  Akwinu.  SNY  torują  drogę do dobrego lub gorszego samopoczucia  w  dzień.  W  naszych snach występują  zjawiska  parapsychiczne.  Ok. 5  %  snów  jest  proroczych,  ujawniają  się w nich  wizje  przyszłości.  Są  zapowiedzią  naszego  przyszłego  losu.  NIE  BAGATELIZUJMY  SNÓW. Istnieją  różne  rodzaje  snów:  1/  SNY  ZMORY  -  po obfitej  kolacji  lub  sny  erotyczne.  2/  SNY  SYMBOLICZNE  -  wymagają  naszej  interpretacji  na  język  na  jawie.  3/  SNY  NAS  ODREAGOWUJĄ  przy  okazji  niżu  psychicznego.  4/  SNY  FIZYCZNE  -  pod  wpływem  bodźców  zewnętrznych  np.  ktoś  nas  goni,  lub  sami  biegniemy.  5/  SNY  ODWROTNE  -  odwrotnością  jest we śnie  ślub,  bogactwo,  zjawiska  seksualne.

  My  ludzie  jesteśmy  wyposażeni  w  tak  zwany  zegar  biologiczny,  inny  niż  ptaki,  zwierzęta,  ryby,  płazy.  Nasz  zegar  biologiczny,  dzieli  dobę  na  dwie  nierówne  fazy  -  jawę  i  sen.  A  bardziej  precyzyjnie  organizm  nasz  powinien  spać  w  granicach  8  godzin,  a  16  godzin  normalnie  funkcjonować.  Proporcje  te  są  włciwe  i konieczne  dla  prawidłowego  funkcjonowania  organizmu  ludzkiego.  Niemowlęta  potrzebują  więcej  snu  niż  dorośli.  W  wieku  szkolnym  ustala  się  właściwa  proporcja  snu  u  dzieci.  W  wieku  dorosłym,  aż  do  jesieni  życia  człowieka  proporcja  snu  winna  być  niezmienna.  Jeśli  zaistnieje  długotrwały  stan  bezsenności  prowadzi  do  osłabienia  pamięci,  a  nawet  do  irracjonalnego  osądzania  rzeczywistości,  niekorzystnych  zmian  w  zachowaniu,  a  także  do  możliwości  wystąpienia  stanu  chorobowego  w  postaci  paranoi.
Na  bezsenność  i odwrotnie  senność  napadową  / o  różnych  postaciach /  cierpi  wiele  milionów  ludzi.  Lżejszą  formą  tych  schorzeń  są  przeżyte  w  ciągu  minionego  dnia  stresy  o  różnym  nasileniu  lub  doznane  lęki,  a  nawet  euforyczne  podniecenia.  I  wtedy  powstaje  tak  zwane  zjawisko  "błędnego  koła".  Osoby  te  nie  mogą  zasnąć  z  powodu  pewnego  zdarzenia  i  zaczynają  martwić  się  tym  stanem,  który  nie  pozwala  im  zasnąć.
Stanem  przeciwnym  jest  senność  napadowa.  Wyłączam  tu  stany  choroby  cukrzycowej,  o  której   ta   osoba  /pacjent/  może  jeszcze  nie  wiedzi,  a  w  każdym  kraju  takie  osoby  są  obecne  i  pracują  zawodowo.  Senność  napadowa  /wyłączając  cukrzycę/  z  dużym  prawdopodobieństwem  jest przekazywana  genetycznie  i  to  raczej  przez  matkę.  Osoby  z  sennością  napadową  zasypiają  podczas  pracy,  nawet  za  kierownicą  / i  to jest  bardzo  niebezpieczne  na  drodze /.  Stany  senności  napadowej  zdiagnozowane  przez  lekarza  są  uleczalne farmakologicznie.
  Sen  jest  staniem  bardzo  ciekawym.  Zainteresowania snem,  jego  analiza  i  wykorzystywanie  zaczęły  się  od  pradziejów  ludzkości.  Sen  był  źródłem  tłumaczenia  przeszłości,  teraźniejszości  i  przyszłości.  Źródła  pisane  o  snach  uczeni  archeologii  spotkali  już  w  prehistorii,  od  kiedy  mamy  ślady  pisma  klinowego  i  później.  Powszechnym  źródłem  pisanym  o  największym  nakładzie  na  świecie  jest  Biblia,  w  której  jest  mowa  o  śnie.
Ciepło  i  serdecznie  WAS  MOI  MILI  CZYTELNICY  POZDRAWIAM

    ADAM   ASNYK

    DZIWNY  SEN

Dziwny sen miałem z wieczora,

Trwał jakby przez wieczność całą -

Tyś była falą jeziora,

Ja byłem nadbrzeżną skałą.



Nie żałowałem tej zmiany,

Żem skałą, a nie człowiekiem;

Marzyłem, żem jest kochany...

A wiek przemijał za wiekiem -



Nie żałowałem, że głuchy

Głaz nic powiedzieć nie może...

Mówiły ze sobą duchy,

Jam niebo widział w jeziorze.



Tyś zawsze padała drżąca

Na moje piersi z granitu,

Złączona wśród lat tysiąca

Węzłami wspólnego bytu.



Kruszyłaś kamienne łono,

A jam się cieszył z zniszczenia,

Bo przeczuwałem spełnioną

Dolę zimnego kamienia.



Wiedziałem, że gdy do końca

Zamiary przywiedziesz zdradne -

Żegnając gwiazdy i słońca,

W objęcia twoje upadnę.


  Na  zdjęciu :  Rafa  koralowa