sobota, 4 czerwca 2016

LAS / Z CYKLU /: LAS MORZE GÓRY

 HEJ   WITAM  SERDECZNIE  PRZYJACIÓŁ  Z   KRAJU   I   Z   ZAGRANICY

   L   A   S,  morze  i  góry  to  wielkie  księgi  ziemi. Tu  działają  gigantyczne  siły,  a  my  ludzie  koniecznie  musimy  przystosować  się  do  życia  w  społeczeństwie  wśród  spokoju,  a  niekiedy  zawirowań  natury.  Wsłuchajmy  się  w  harmonię  przyrody,  w  tajemnicze  odgłosy  lasów,  w  echa  pięknych  gór  i  dolin  i  w  wielki,  czasem  huraganowy  głos  morza.  Las  roztacza  aż  po  daleki  horyzont  swoją  przepiękną  zieleń.  Zieleń,  która  drży  powiewem  wiatru  i  faluje  ze  wzgórza  na  wzgórze.  Poprzez  ciężkie  listowie  przelewa się  światło  na  wskroś  jasną  siecią  na  pnie  drzew  i  na  kobierzec  mchów.  Podmuchy  wiatru  często  igrają  z  gałązkami.  WIOSNA,  LATO,   JESIEŃ  dorzuca  do  tych  uroków  symfonię  barw,  od  przepięknej  zieleni  wiosną,  aż  do  pożółkłej  barwy  pod  koniec  lata  i  rdzawo  płowej  przypominającej  kolory  czystego  złota.  Później   jesienią  pstrzy  rdzawo  zagajniki,  plami  ochrą  kasztany,  tudzież  plami  purpurą  buki,  ogałaca  z  krzewów  różanych.  Wstąpmy  proszę  pod  kopułę  gałęzi.  W  miarę,  jak  posuwamy  się  naprzód,  otacza  nas  swym  tajemniczym  wpływem.  Ożywcze,  mocne  zapachy  unoszą  się  z  ziemi,  rośliny  wyzierają  subtelne  aromaty.  Potężny  magnetyzm  wydziela  się z  olbrzymich  drzew,  przenika  nas  i  upaja.  Tam  w  dole  złote  promienie  padają  na  polankę  i  wyiskrzają  pnie  brzóz,  jak  kolumnadę  świątyni.  Dalej  ciągnie  się  ciemny  las  wysokopienny,  przecięty  linią  alei,  która  wznosi,  jak  okiem  sięgnąć,  swoje  łuki  zieleni, przypominające  sklepienia  katedry. Ze  wszech  stron  wabią  nas  ustronia,  pełne  ciszy  -  głębokie,  samotnie,  rzucające  na  duszę  dziwny  urok,  podobny  do  uroku  i  wdzięku  powabnej  kobiety.  W  tym  uroku  leśnym  kroczy  się  tam  wśród  gęstych  ciemności,  podziurawionych  kroplami  słońca.  W  głębi  bukietu  drzew  wytryska  źródło wśród  skał. Wylewa  się  na  łoże  z  kamyków,  wśród  powoi  i  dzwonków,  dzikiej,  pachnącej  mięty  i  szałwii.  Z  basenu  wyrzeźbionego   wodami,  do  których  przychodzą  napić  się  sikorki  piękne  jak  urocze  młode  kobiety,  toczy  się  kryształowa   fala  kropli  po  kropli  gawędząc  łagodnie.  LAS  to  ozdoba  ziemi  i  prawdziwy  zachowawca  globu.  Bez  lasu  ziemia  spłukana  deszczami,  znalazłaby  się  szybko  w  otchłani  mórz  i  oceanów.  Wszędzie,  gdzie  znikają  drzewa,  ziemia  ubożeje,  traci  na  piękności,  przychodzi  stopniowo  monotonia,  susza,  potem  śmierć. Las  to  najprawdziwszy  odnowiciel,  to oddech  miliardów  liści.  Las  destyluje  powietrze  i  oczyszcza  atmosferę.  Nie  bądźmy  tacy  jak  ktoś,  co  idąc  lasem,  drzew  nie  widział.  Naturę  trudno  odmienić.  Kochajmy  przyrodę  i  poddajmy  się  jej  przepięknemu   urokowi,   wszak   trudno   naturę   odmienić.  Kto  znalazł   w  naturze  przyjaciela,  ten   prawdziwy  skarb  znalazł.  Ta  przyjaźń  jest   szczera  i  nigdy  nie  umiera.   Przyjaźń  ta  jest  najwyborniejszą   przyprawą   naszego   życia.
  SERDECZNIE  POZDRAWIAM  MOICH  PRZYJACIÓŁ  Z  KAŻDEGO  KRAJU  I  Z  WSZYSTKICH  ZAKĄTKÓW  ŚWIATA.


Maria  Konopnicka  -  W  LESIE

Zawitał nam dzionek
I pogodny czas,
Pójdziemy, pójdziemy
Na jagody w las.
Na jagody, na maliny,
Na czerniawe te jeżyny
Pójdziemy, pójdziemy w las!
A ty ciemny lesie,
A ty lesie nasz!
A skądże ty tyle
Tych jagódek masz?
I poziomki, i maliny,
I czernice, i jeżyny,
A skądże je masz?
Uderzyły deszcze,
Przyszło słonko wraz;
Zrodziła ziemia
W dobry błogi czas:
Te jagody, te maliny,
Te czernice, te jeżyny,
W dobry, błogi czas.