środa, 26 października 2016

WARTO WIEDZIEĆ 1

HEJ  WITAM  WAS  BARDZO  SERDECZNIE  MOI  MILI  NA  CAŁYM  ŚWIECIE
 Good to know, Полезно знать, Je dobré vědět, Godt at vide, bona scii, hyvä tietää,  Bon à savoir, Lo que conviene saber, Gut zu wissen,  godt å vite, É bom saber, je dobré vedieť, je dobré vedieť, корисно знати, buono a sapersi

WCZESNE  CYWILIZACJE  I  ZŁOTO.  Wczesne  i  wielkie  cywilizacje  Ameryki  Południowej  i  Środkowej  często  otaczały  się  złotem : Aztekowie,  Majowie  i  Inkowie.
Majowie, Aztekowie  i  Inkowie  często  używali  złota  do  zdobienia  stroju,  miejsc  kultu,  świątyń  i  pełnych  /jak  na  tamte  czasy/  swoich pałaców.  To  później  między  innymi  stało  się  przyczyną  upadku  tych  wielkich  cywilizacji  Ameryki  Środkowej  i  Południowej.
Przybysze   z  Europy  dokonali  najazdu  na  mieszkańców  obu  części  Ameryki.  Byli  to  to  tak  zwani  konfistatorzy /zdobywcy/. Tytuły  takie  tym  zdobywcom  /konfistator/  nadawali  królowie  Hiszpanii  i  Portugalii.  Najsłynniejszym  konfistatorem   był   Herman  Cortes zdobywca  Meksyku   i  Pizarro  zdobywca  Peru.  Herman  Cortes  zdobywał  Meksyk  swoją   władzą,  siłą,  krwią  i  ogniem.  Jak  zdobył  już  Meksyk,  po  upadku  Azteków  złotem  napełnił  swoją  komnatę,  a  potem  zmarł  w  nędzy.
Najazdy  i  chciwość  Hiszpanów  i  Portugalczyków  poprzez  krwawe  walki  doprowadziły do  upadku  tych  wczesnych  cywilizacji.  Podobnie  było  z  miastami.  Przybyli  z  Europy  zdobywcy  Południowej  Ameryki  zakładali  dużo,  nawet  liczne  miasta  w  tej  części  Ameryki.
Nieznajomość   praw  przyrody  /trzęsienia  Ziemi  i  wybuchy  wulkaniczne/  spowodowały  częste  zniszczenia  miast.  Miasta   w  Ameryce  Środkowej  i  Południowej   były  później  odbudowywane   już  w  innych,   bardziej  bezpiecznych  miejscach.
Wszystkich WAS MOI MILI  serdecznie pozdrawiam. Dziękuję za uwagę.

Miłość
O nieba płynnych pogód,                                  
o ptaki, o natchnienia.
Nie wydeptana ziemia,
nie wyśpiewane Bogu
te drzewa, te kaskady
iskier, ten oddech nieba,
w ramionach jak w kolebach
zamknięty. Jak cokoły
drzewa z szumem na poły;
serca jak dzbany łaski,
takie serca jak gwiazdki,
takie oczu obłoki,
taki lot - za wysoki.
Słońce, słońce w ramionach
czy twego ciała kryształ
pełen owoców białych,
gdzie zdrój zielony tryska,
gdzie oczy miękkie w mroku
tak pół mnie, a pół Bogu.
Twych kroków korowody
w urojonych alejach,
twe odbicia u wody
jak w pragnieniach, w nadziejach.
Twoje usta u źródeł
to syte, to znów głodne,
i twój śmiech, i płakanie
nie odpłynie, zostanie.
Uniosę je, przeniosę
jak ramionami - głosem,
w czas daleki, wysoko,
w obcowanie obłokom.

8 IX 1942 r.

Autor: Krzysztof Kamil Baczyński

Photo:  CALIFORNIA  / USA / Stany  Zjednoczone